Obserwatorzy

wtorek, 24 listopada 2015

Bielenda Professional Home Expert - Zabieg intensywnie wyszczuplający i redukujący cellulit

Witam was po długiej przerwie :)

Minęło sporo czasu od mojego jakże skromnego wpisu, jednak cieszę się, że pomimo to, sporo osób mnie odwiedzało :) Jestem już od 3 miesięcy rozpakowana, ale i zalatana. Postanowiłam troszkę zmienić charakter tego bloga, a raczej ciut rozszerzyć spektrum działania ;) Zmiany wyjdą w czasie, zaś dzisiaj chciałam wam klasycznie opowiedzieć o jednym z moich  kosmetyków.


Bielenda Professional Home Expert - Zabieg intensywnie wyszczuplający i redukujący cellulit


Opis produktu i skład:
W pudełeczku znajdziemy 5 kosmetyków, które pomogą nam zapoznać się z całym zabiegiem i zdecydować, czy chcemy go sobie skompletować w pełnowymiarowych kosmetykach. Długość całego zabiegu to ok 45 minut, ale zawsze wychodzi trochę dłużej. Producent twierdzi, że zawartość opakowania starcza na 1 zabieg. Moim zdaniem na 2-3, w zależności od figury. Ponieważ ja jestem większa, zabiegi wyszły dwa (chociaż takie rzeczy jak balsam czy serum trochę jeszcze zostało). 



Pierwszy z produktów to po prostu żel do mycia. Myjemy spłukujemy i już. Kolejny - peeling, należy wmasowywać w problematyczne miejsca (każdy kolejny etap dotyczy już tylko tych miejsc) przez 5 minut, po czym spłukać. Ma on brązowe zabarwienie, oraz średniej grubości drobinki. Kolejnym krokiem jest serum. Nakładamy je na suche ciało, masujemy do wchłonięcia i pozostawiamy na 5 minut. Może wystąpić efekt rozgrzania, chociaż u mnie był on minimalny. Czwarty etap to maska algowa, którą nakładamy na serum. Proporcjonalnie tej maski wychodzi najmniej, chociaż chyba lepiej powiedzieć, że zużywa się jej najwięcej. Nakładałam jej bardzo cienko, aby tylko przybrudzić ciało. Czekamy z nią 15 minut. Maska jest ciemnobrązowa, jak czekolada i daje efekt chłodzący. Po upłynięciu czasu zmywamy ją i przechodzimy do ostatniego etapu, czyli balsamu. Nakładamy go już na suche ciało.  Wszystkie produkty są utrzymane w jednej gamie zapachowej - dość mdłej z nutą słodyczy.

Moja opinia:
Zabieg jest fajnym pomysłem, jednak to zbyt mała ilość, aby stwierdzić, czy chcę go mieć w wersji pełnowymiarowej. Odczucia są fajne, skóra jest gładka jak jedwab, napięta, jednak mnie przeszkadza sam zapach oraz długi czas wykonania. Nie przemawia do mnie dyndanie pod prysznicem na golas przez ponad 20 minut. Po prostu jest mi zimno, zwłaszcza, że maska jest chłodząca ;)

Cena:
ok 56 zł za opakowanie

Ocena:
8/10

Podsumowując:
Jeśli ktoś lubi poświęcać tyle czasu na samodzielnie wykonane zabiegi w warunkach domowych, to jest to idealne rozwiązanie. Myślę, że przy dłuższym zastosowaniu można uzyskać zadowalające rezultatu.

Polecam i pozdrawiam :)

4 komentarze:

  1. Hmm ciekawy zabieg :) Poinformuję o nim moją mamę, ja ze względu na wiek raczej nie mam takich problemów :)

    wmymswieciewitam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety,to są takie problemy, które mogą dopaść w każdej chwili, ale oby nie :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. To prawda, ja miałam przyjemność wygrać ten zestaw w konkursie :)

      Usuń