Obserwatorzy

poniedziałek, 28 lipca 2014

Ekologiczne Masło kakaowe - czyli jak pięknie się opalić.

Witam, wita,. Powracam po długiej nieobecności wakacyjnej. Nad morzem było wspaniale. Pogoda dopisała, słonce świeciło, a ja się opalałam :D Pewnego dnia na plaży spotkałyśmy pewnego starszego pana, który smarował się czymś innym niż wszyscy. Schowane miał to w srebrny worek foliowy. Postanowiłam zapytać co to. Otóż, okazało się, że to masło kakaowe. Opaleniznę miał boską, więc czemu by nie spróbować? 

Właśnie w taki sposób stałam się bardzo szczęśliwą posiadaczką masełka kakaowego z formy MAX-PACK Międzyzdroje.




Parę słów o samym tłuszczu:
Masło kakaowe jest chętnie wykorzystywane w przemyśle kosmetycznym. Skóra znosi je bowiem bez podrażnień, wykazuje wysoką z nią biozgodność, praktycznie nie powoduje uczuleń.
Tłuszcz ten pomimo stałej konsystencji, ze względu na temperaturę topnienia zbliżoną do temperatury ciała ludzkiego, łatwo się rozprowadza. Stosowany w preparatach kosmetycznych
przyspiesza proces opalania, doskonale poprawia koloryt skóry. Posiada on także pewne właściwości ochronne przed promieniowaniem UV B. Efektywnie zmiękcza, nawilża, regeneruje skórę. Zapobiega nadmiernemu wysuszaniu naskórka. Łagodzi problem cery podrażnionej działaniem słońca i wiatru. Chętnie wykorzystywany jest także w celu ochrony spierzchniętej skóry rąk i ust.


W recepturach preparatów kosmetycznych często bywa łączony z lanoliną, gdyż surowce te wykazują synergizm działania. Wosk owczy ułatwia przenikanie masła kakaowego, natomiast ono ogranicza z kolei lepkość wosku.
Masło kakaowe znajduje zastosowanie w wielu formulacjach, między innymi w środkach do pielęgnacji ciała, mydłach, wyrobach kondycjonujących do włosów. Można je znaleźć także w segmencie kosmetyków kolorowych: pomadkach, pudrach, fluidach, różach. Chętnie wykorzystywane jest również w preparatach do opalania, gdyż jak wspomniałam, nadaje skórze ładny koloryt.

Od producenta:


Skład:


Moja opinia:
Masełko jest zapakowane w folię ochronną, jest to woreczek strunowy w kolorze srebra - dość sztywny i trwały.Ma konsystencję stałą i twardą. Kolor to taki bardzo jasny brąz, zapach pysznie czekoladowy :D W tym wypadku ma formę walca. Topnieje dopiero w temperaturze ok 35 stopni Celsjusza. Nosiłam je na plażę, trzymałam w ciepłym pomieszczeniu i nic się nie działo. Dopiero nagrzany do maximum samochód je pokonał i masło się roztopiło, jednak po wyjęciu go w normalną temperaturę stwardniało - niestety już w inna formę, mniej komfortową do trzymania.


Masełko postanowiłam przetestować na nogach, które zawsze stwarzają wiele problemów. Nigdy nie chcą się opalić tak ładnie jak reszta ciała :( Aplikacja jest prosta jak konstrukcja cepa. Po prostu trzemy po skórze. Na początku dobrze jest na chwilę przyłożyć miejsce, którym będziemy pocierać do rozgrzanej skóry i przytrzymać tak, aby masełko złapało ciepło i się trochę rozpuściło. Inaczej aplikacja może być dla niektórych ciut nieprzyjemna, bo początkowo masło ciężko idzie. Na skórze tworzy cienką warstewkę, która nie przecudnie pachnie. W ogromne upały niestety początkowo ciało jest lekko śliskie, jednak preparat ładnie się wchłania. Jest prawdziwie wodoodporny, ponieważ po wejściu do zimnej wody tężeje :) przez co się nie wymywa. Skóra jest nawilżona, natłuszczona i dobrze chroniona przed słońcem. Opalenizna jest cudna. Brązowa i równomierna i JEST! Pierwszy raz mam tak opalone nogi. Najlepsze jest to, że w międzyczasie, na resztę ciała stosowałam preparaty z filtrem typowe do opalania i niestety chodzi mi skóra. Na nogach, pomimo intensywnego opalanie brak jakichkolwiek uszczerbków na opaleniźnie. Moje nogi i ręka dla porównania :)



Na skórze nie wystąpiły ŻADNE podrażnienia od słońca. Nic nie piekło. Wydajność jest taka sobie. Smarując całe ciało zejdzie nam dużo szybciej niż normalny balsam, jednak mim zdaniem warto.

Cena/polemność
19,99 zł/100 g

Moja ocena
5/5

Podsumowując:
Świetny produkt do opalania, który jednocześnie pielęgnuje naszą skórę o każdej porze roku. Cena jak na produkt eco jest śmieszna, dobra dostępność do produktu - swoje kupiłam w aptece. Wspaniałe efekty, czego chcieć więcej?

A Wy znacie to masełko?

7 komentarzy:

  1. super ;) może i mi cos by dalo i pierwszy raz byłabym opalona :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Karola, mam pytanie.
    Czy mogę używać tego masła bez konieczności używania jednocześnie kremów z filtrem?
    Czy moja skóra może zostać poparzona? Bardzo łatwo ulega poparzeniom słonecznym..;-)
    Z góry dziękuję za odpowiedź,
    Pozdrawiam,
    Rafał Skałecki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej :) Miło mi, że zajrzałeś :D Wiesz co, trudno mi powiedzieć. Masło samo w sobie w pewnym stopniu chroni przed promieniowaniem UV-B, które jest najbardziej niebezpieczne. Ja nie mam problemów z opalaniem i używałam go bez tradycyjnego filtra i ani razu mnie nie poparzyło, a potrafiłam wystawiać do słońca same nogi (reszta ciała pod parasolem). Myślę, że jeśli chcesz spróbować to na jakiejś jednej części ciała, która już jest trochę opalona, żeby to nie była taka świeżynka. Wtedy zobaczysz czy podoła czy nie, jednak jeśli jesteś bardzo podatny to lepiej uważać. Nie mam wiedzy w jakim stopniu to promieniowanie jest wyłapywane przez masełko :) Jeśli sie zdecydujesz to daj znać jakie były efekty :) (zawsze uważałam, że się świetnie opalasz :P )

      Usuń
    2. ;-)
      Dziękuję za szybką odpowiedź, powiedz mi w jakiej aptece je kupiłaś?
      Na pewno je wypróbuje, jeśli tylko uda mi się je kupić w Warszawie;-)
      Pozdrawiam cieplutko..

      ps. blog który prowadzisz jest bardzo ciekawy;-)

      Usuń
    3. To była zwykła apteka w Jarosławcu. Myślę, że w innych też będzie. Ważne, aby było to w 100% masło, bez dodatków. Dzięki za miłe słowa ;)

      Usuń